Niedobór kierowników projektów: jak realizować rosnący portfel
Niemal każda organizacja prowadzi dziś więcej projektów niż pięć lat temu, ale ludzi zdolnych je poprowadzić jest coraz trudniej znaleźć. Według Project Management Institute do 2030 roku światowa gospodarka będzie potrzebować 25 milionów nowych specjalistów od zarządzania projektami, a badanie zaktualizowane w 2025 roku przesuwa tę granicę jeszcze dalej. Dla większości firm oznacza to niewygodną prawdę: portfel projektów będzie rósł szybciej niż zespół, który ma go realizować. Samą rekrutacją tej luki nie da się zamknąć, bo niedobór dotyka całego rynku pracy jednocześnie. W tym artykule pokazujemy dane o niedoborze kierowników projektów, wyjaśniamy jego przyczyny i podpowiadamy, jak system pracy zbudowany w narzędziu PPM, takim jak FlexiProject, pozwala realizować rosnący portfel siłami zespołu, który już masz.

Najważniejsze wnioski:
- Luka liczona w milionach — według PMI do 2030 roku światowej gospodarce zabraknie 25 milionów specjalistów od zarządzania projektami, a do 2035 nawet 30 milionów. Co roku do zawodu musiałoby wchodzić 2,3 miliona osób.
- Przyczyny są strukturalne — projektyfikacja pracy, starzejące się społeczeństwa i co najmniej 13 milionów emerytur do 2030 roku nakładają się w tym samym czasie. To nie jest chwilowe wahnięcie rynku pracy.
- Koszt jest realny — niedobór kadr zagraża światowemu PKB kwotą do 345,5 miliarda dolarów do 2030 roku. Europa to jedyny region, w którym kadra projektowa wręcz się kurczy.
- Sama rekrutacja luki nie domknie — kandydatów po prostu brakuje na całym rynku. Firma ma za to wpływ na to, ile jest w stanie zrealizować zespół, który już zatrudnia.
- System pracy skaluje możliwości ludzi — szablony projektów, widok obciążenia zespołu, elektroniczne ścieżki akceptacji i raportowanie portfelowe zmieniają rachunek tego, iloma projektami może odpowiedzialnie zająć się jeden doświadczony kierownik.
Jak duży jest niedobór kierowników projektów?
Krótka odpowiedź: do 2030 roku światowa gospodarka potrzebuje 25 milionów nowych specjalistów od zarządzania projektami, co oznacza, że każdego roku do ról projektowych musiałoby trafiać 2,3 miliona osób. Te liczby pochodzą z badania PMI Talent Gap, jednego z najczęściej cytowanych opracowań o rynku pracy w zarządzaniu projektami. Równocześnie co najmniej 13 milionów kierowników projektów przejdzie do 2030 roku na emeryturę, więc znaczna część nowych osób jedynie zastąpi odchodzących, zamiast powiększyć dostępną kadrę.
Co mówi badanie PMI i PwC o luce kadrowej
Zatrudnienie zorientowane projektowo obejmuje zarówno osoby z formalnym tytułem kierownika projektu, jak i tych, którzy na co dzień korzystają z kompetencji projektowych bez takiego stanowiska. W 2021 roku ta grupa liczyła około 90 milionów miejsc pracy na świecie, czyli 3 procent całego globalnego zatrudnienia. Według prognoz PMI do 2030 roku urośnie do 102 milionów, czyli 3,2 procent. Badanie prowadzone wspólnie z PwC pokazało też, że strategie kadrowe większości organizacji prawie się nie zmieniły: brakuje troski o rozwój i zatrzymanie obecnych kierowników projektów oraz pomysłów na przyciąganie nowych.
Aktualizacja 2025: luka dalej rośnie
Raport PMI Global Project Management Talent Gap z 2025 roku pokazuje, że problem nie słabnie. Zaktualizowane szacunki mówią o nawet 30 milionach dodatkowych specjalistów potrzebnych do 2035 roku, ponad obecne około 40 milionów osób pracujących w zawodzie. Popyt rośnie najszybciej w budownictwie, produkcji, usługach IT i ochronie zdrowia, a w niektórych sektorach zapotrzebowanie ma wzrosnąć nawet o 66 procent. Ten obraz potwierdza raport Future of Jobs 2025 Światowego Forum Ekonomicznego, który umieszcza kierowników projektów wśród najszybciej rosnących zawodów na świecie.
Sprawdź wszystkie funkcje FlexiProject, korzystaj 30 dni za darmo!

Skąd bierze się niedobór kierowników projektów?
Pierwsza przyczyna to projektyfikacja pracy. Przedsięwzięcia, które kiedyś prowadzono jako bieżącą działalność, od transformacji cyfrowej po programy zrównoważonego rozwoju, dziś przybierają formę projektów. Każda nowa regulacja, zmiana technologiczna czy ruch rynkowy tworzy pracę projektową, a ktoś musi ją poprowadzić. W miarę jak kolejne branże przechodzą na pracę projektową, popyt na kompetencje projektowe rośnie w całej gospodarce, nie tylko w sektorach tradycyjnie projektowych.
Druga przyczyna jest demograficzna. Starzejące się społeczeństwa i niższa dzietność kurczą zasoby pracy w rozwiniętych gospodarkach dokładnie wtedy, gdy popyt rośnie. Fala emerytur, co najmniej 13 milionów kierowników projektów do 2030 roku, zabiera nie tylko ręce do pracy, ale i doświadczenie: odchodzą często osoby najbardziej doświadczone, które uczyły innych i prowadziły najtrudniejsze przedsięwzięcia.
Na Europę warto spojrzeć osobno. Według badań PMI to jedyny region świata, w którym liczba ról projektowych do 2030 roku się skurczy, o około 7 procent. Podczas gdy Chiny i Ameryka Północna odnotują umiarkowany wzrost, europejskie organizacje mierzą się jednocześnie z rosnącą liczbą projektów i malejącą liczbą osób zdolnych je poprowadzić.
Ile luka kadrowa kosztuje organizacje
PMI szacuje, że niedobór kadr projektowych może kosztować światową gospodarkę do 345,5 miliarda dolarów utraconego PKB do 2030 roku. Rozkład regionalny mówi wiele: najwięcej stracą Chiny, ponad 148 miliardów dolarów, na drugim miejscu jest Europa z 83 miliardami, dalej Ameryka Północna z 53 miliardami. Za tymi wielkimi liczbami kryje się prosty mechanizm: przedsięwzięcia strategiczne pozbawione doświadczonego prowadzenia opóźniają się, przekraczają budżety albo po cichu nie przynoszą obiecanych korzyści.
W pojedynczej firmie niedobór kierowników projektów wygląda znajomo. Rekrutacje ciągną się miesiącami. Doświadczeni kierownicy prowadzą po pięć czy sześć przedsięwzięć naraz i stają się wąskim gardłem każdej decyzji. Nowe osoby długo dochodzą do pełnej sprawności, bo wiedza projektowa organizacji siedzi w głowach ludzi, a nie w powtarzalnym standardzie. Wiele zarządów prędzej czy później dochodzi do wniosku, że tego problemu nie rozwiąże rekrutacja, bo kandydatów po prostu nie ma na rynku w wystarczającej liczbie. Można za to zmienić coś innego: ile projektów jest w stanie odpowiedzialnie zrealizować zespół, który firma już ma.
Jak realizować rosnący portfel przy mniejszym zespole
Skoro liczba dostępnych kierowników projektów jest ograniczona, pozostaje zmienna, na którą firma ma wpływ: system pracy. Organizacje, które dobrze radzą sobie z niedoborem kadr, standaryzują sposób uruchamiania projektów, sprawdzają obciążenie zespołu przed podjęciem nowych zobowiązań, skracają cykl decyzyjny i zarządzają portfelem jako całością, zamiast gasić pożary projekt po projekcie. System PPM taki jak FlexiProject zamienia te praktyki w codzienną rutynę. Wspiera to również model licencjonowania: elastyczna pula licencji z trzema poziomami dostępu sprawia, że osoby uczestniczące w projektach okazjonalnie nie zajmują takich samych licencji jak kierownicy prowadzący projekty na co dzień, więc system rośnie wraz z rzeczywistym użyciem, a nie liczbą etatów.
Standaryzacja startu projektów dzięki szablonom
W wielu organizacjach start projektu zależy od tego, kto go prowadzi: doświadczony kierownik buduje solidny plan z pamięci, początkujący zaczyna od pustej kartki. Szablony projektów we FlexiProject usuwają tę zależność. Szablon zawiera gotową strukturę prac, budżet, listę typowych ryzyk i produkty do dostarczenia, a nowy projekt powstaje z niego w kilka sekund z zachowaniem firmowego standardu. Do elementów szablonu można też przypiąć wzorce dokumentów i opisy dobrych praktyk z poprzednich projektów, więc mniej doświadczony kierownik zaczyna pracę z wiedzą całej organizacji, zamiast improwizować. Wdrożenie nowych osób przyspiesza, a jakość realizacji przestaje zależeć od tego, komu akurat przypadł projekt.

Widok obciążenia zespołu przed decyzją o nowym projekcie
Gdy kierowników projektów i kluczowych specjalistów brakuje, najdroższym błędem jest ich ciche przeciążanie. FlexiProject pokazuje obciążenie zasobów w całej organizacji na miesiące naprzód, niezależnie od liczby prowadzonych projektów. System sygnalizuje, gdy zaplanowane zaangażowanie przekracza dostępność danej osoby, i ujawnia ukryte wąskie gardła, na przykład dwóch architektów potrzebnych w pięciu projektach w tym samym kwartale, zanim wybuchnie konflikt. Biuro projektów i zarząd widzą, kiedy można spokojnie uruchomić kolejne przedsięwzięcie, a kiedy lepiej poczekać. A ponieważ plan zaangażowania można porównywać z zarejestrowanym czasem pracy, każdy kolejny cykl planowania jest dokładniejszy od poprzedniego i opiera się na danych, nie na wyczuciu.
Krótsze decyzje dzięki ścieżkom akceptacji
Czas kierownika projektu, którego brakuje na rynku, powinien iść na prowadzenie pracy, a nie na zbieranie podpisów. We FlexiProject karty projektów, plany i wnioski o zmianę zatwierdza się elektronicznie w dedykowanych ścieżkach akceptacji. Ścieżka może mieć dowolną liczbę etapów, a decydentem może być rola projektowa, na przykład sponsor, którą system uzupełnia automatycznie. Różne rodzaje decyzji mogą biec różnymi ścieżkami: karta projektu strategicznego przechodzi wieloetapową drogę, a drobna korekta terminu szybką, jednoetapową. Przy każdej zmianie zatwierdzonego planu widać obok siebie wersję obecną i proponowaną, więc decyzje zapadają świadomie, a czas od problemu do rozstrzygnięcia wyraźnie się skraca.
Zarządzanie portfelem, nie tylko pojedynczymi projektami
Gdy jedna osoba nadzoruje kilkadziesiąt przedsięwzięć, ręczne raportowanie statusów przestaje być możliwe. Portfel projektów we FlexiProject agreguje dane automatycznie: zbiorczy wykres Gantta pokazuje harmonogramy wszystkich projektów w jednym widoku, zakładka budżetowa zbiera sytuację finansową całego portfela, a zakładka ryzyk gromadzi zagrożenia ze wszystkich projektów, dzięki czemu powtarzające się ryzyka można rozwiązywać centralnie, zamiast równolegle w kilku zespołach. Statusy zdrowia projektów wynikają z bieżących danych harmonogramu i budżetu, więc biuro projektów albo zarząd w kilka sekund wychwytuje projekty wymagające interwencji. Jeden projekt może należeć do wielu portfeli naraz, a ustawienia widoku zapisują się dla całego portfela, co daje wszystkim spójny obraz bez jednego ręcznie przygotowanego slajdu.
Rozwijaj projekty z zaawansowanym systemem PPM, wypróbuj FlexiProject za darmo 30 dni.

Niedobór kierowników projektów nie jest przejściowym zakłóceniem, które minie, gdy rynek pracy się uspokoi. Trendy demograficzne, fala emerytur, kurczące się zasoby pracy w rozwiniętych gospodarkach i postępująca projektyfikacja biznesu będą kształtować najbliższą dekadę, a kolejne raporty PMI pokazują, że luka się powiększa, a nie domyka. Organizacje mają w gruncie rzeczy dwie drogi. Mogą coraz ostrzej konkurować o ograniczoną pulę kandydatów, godząc się na rosnące koszty wynagrodzeń i wielomiesięczne wakaty, albo zwiększyć możliwości zespołu, który już mają. Tylko ta druga droga naprawdę zależy od firmy.
Standaryzowany start projektów oparty na szablonach, uczciwy obraz obciążenia zespołu przed podjęciem nowych zobowiązań, elektroniczne ścieżki akceptacji skracające czas decyzji i automatyczne raportowanie na poziomie portfela razem zmieniają rachunek tego, iloma projektami jeden doświadczony kierownik może odpowiedzialnie się zająć. Nic z tego nie zastępuje kompetentnych ludzi i nie taki jest cel. Chodzi o to, by ich deficytowy czas przestał iść na pracę, którą może wykonać system: odtwarzanie planów od zera, składanie raportów statusowych i pilnowanie akceptacji w skrzynkach mailowych. FlexiProject powstał właśnie z myślą o takim skalowaniu, a pełną wersję systemu można testować bezpłatnie przez 30 dni i sprawdzić, na ile projektów naprawdę stać Twój obecny zespół.





